Małe nieporozumienie, szybkie pakowanie i wylot z kraju.
Moja druga połówka nie mogła być ze mną w te święta więc ja postanowiłam przełamać swój strach przed samolotami i spędzić z nim święta. Spakowałam się kupiłam bilet i zrobiłam to! Przyleciałam do Szwecji. Z jednej strony nie spędzę świąt z rodziną, ale z drugiej sama zaczynam zakładać już własną. Spędzę tu ponad dwa tygodznie tak że spacerując przegiem morza postaram się popstrykać troszkę zdjęć.
A teraz zabieram się do powolnego przygotowywania jutrzejszej kolacji. Jeszcze dużo rzeczy zostało do zrobienia.

0 komentarze